W poniedziałek , 19 kwietnia, klasa czwarta odwiedziła Miejską Bibliotekę Publiczną przy ulicy Minorytów. Powodem tej wizyty była niecodzienna lekcja, której głównymi bohaterami stały się zwykłe, na pozór, książki. Historie ich powstawania, zaskakujące cechy i tajemnice przybliżyły warsztaty zatytułowane „ Książki opowiadają swoją historię”. I okazało się, że w bibliotece szczotka nie ma nic wspólnego z włosami, telefon czasami służy do czytania książki, a liczne ilustracje są nie tylko w bajkach dla dzieci. Dziewczyny, czy wiecie, że książka może wyglądać jak torebka? A w tym pudełku wcale nie ma pizzy! Dziura w książce to nie wina nieuważnego czytelnika, ale niesamowity pomysł autora!
Czas spędzony w bibliotece na poznawaniu niezwykłych tajemnic książek można podsumować często słyszanym komentarzem: „Ale fajne!”.
A. Huzar